Myśli

Moje myśli wyciągały ku tobie ramiona. Obejmowały cię, ale ty wyrywałeś się z ich uścisku. Zdejmowałeś je z siebie, a one bezwiednie opadały. Odrzucone i niechciane. Poniżone.

Prosiłam, żeby przestały.

Pozostawały jednak głuche na moje prośby.

Nie miałam wyjścia.

Moje myśli już cię nie dosięgną.

Obcięłam im ramiona.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.