Piszę

Urodziny

Dzień jego odejścia zaczął się zamazywać, był coraz bardziej odległy, a wspólna historia zaczęła blaknąć. Pamiętałam niektóre wydarzenia z przeszłości, ale jawiły się one w mojej głowie jak zamazany tekst. Nie potrafiłam go już odczytać.

Człowiek, który odszedł z mojego życia, zostawił wielki skarb, który dopiero niedawno zaczęłam odkrywać. Otwarłam wieko i odważyłam się zajrzeć do środka. Zostawił przestrzeń na spokój, szacunek, dobrą energię, wartości i miłość, której nie czułabym przy nim. Przestrzeń, która wkrótce została zamieszkana. Jakiś czas temu sądziłam, że już nigdy nie wypełnię pustki, którą czułam po jego odejściu. Tymczasem wypełniłam nie tylko pustkę, wypełniłam całą siebie.

Data jego odejścia już zawsze będzie moimi nowymi urodzinami. Już zawsze będę mu dziękowała za danie mi nowego życia. Umarłabym przy nim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.