Smutek

Smutek wylewa się oczami. To właśnie w oczach zauważam odbicie roztrzaskanego serca. Widzę odłamki krzywd, drzazgi złych słów. Nieruchomą taflę dawno już zastygłych łez.

Jak nigdy przedtem spoglądam ludziom w oczy z empatią, która zamieszkała we mnie wraz z własnym nieszczęściem. Poznaję przepełnione smutkiem oczy, w których łzy szukają ujścia. Oczy, które krzyczą niemym krzykiem zranionego serca.

Pamiętam doskonale, jak mój własny smutek wypełnił mnie po same brzegi. Wylewałam go podczas bezsennych nocy. Wydawał się nieskończony. Nadszedł jednak dzień, w którym źródło smutku wyschło. Wylałam wszystko.

Nastała susza.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.